środa, 13 lipca 2016

Plaża dla psów w Łebie

Od ubiegłego roku Łeba znana jest właścicielom czworonogów z plaży dla psów. Przetestowaliśmy to miejsce. Do psiej plaży najlepiej dotrzeć od strony ul. Jachtowej lub Turystycznej. Spacery z psami dozwolone są na odcinku 300 metrów.


Miejsce jest wyraźnie oznakowane, a mimo to w szczycie sezonu zamiast od wypoczywających i ich psów, roi się tam od turystów bez czworonogów.


W strefie dla pupili zgodnie z regulaminem psa trzeba trzymać na smyczy i w kagańcu. O ile z pierwszym punktem można się zgodzić, o tyle drugi był dla nas nie do przyjęcia. Szczególnie w ciepły i słoneczny dzień. 


Tutaj złamaliśmy tę zasadę i pies przebywał na plaży bez kagańca. Psa trzymaliśmy na linie, by mógł czuć się swobodnie, ale jednocześnie nie przeszkadzał innym wypoczywającym. Pies korzystał z plaży i z wody. Ciągle jednak nie było tak, jak się tego spodziewaliśmy.




Na psiej plaży brakuje koszy. Specjalnych, na psie odchody, nie udało nam się dostrzec. Tradycyjne kosze na śmieci są, ale zlokalizowane w dość dalekiej odległości od siebie. To kolejny i spory minus tego miejsca. Małym komfortem jest paradowanie przez pół plaży pomiędzy wypoczywającymi z workiem i psią kupą. Plaża dla psów w Łebie jest mocno przereklamowana i zdecydowanie nie warto tam jechać.

Pozdrawiam!

A. 

niedziela, 3 lipca 2016

Wybieg dla psów w Parku Środula

Park Środula w Sosnowcu jest przyjazny dla psów, a dodatkowo wyposażony w psi wybieg. Można do niego dojechać np. od strony ul. Małe Zagórze.


Na wybieg prowadzi jedno wejście. Przy furtce można zapoznać się z regulaminem. Zgodnie z nim psy przebywające na wybiegu muszą mieć założony kaganiec. Wyjątek jeżeli na terenie wybiegu przebywa tylko jeden pies. Całość ogrodzona jest wysokim i solidnym płotem. 


Obszar wybiegu jest dość spory i pies może swobodnie biegać czy aportować.  Znacznie gorzej z wyposażeniem. Znajdują się tam tylko dwie ławki, dwa kosze na psie odchody i jeden tradycyjny kosz na śmieci. Brakuje torebek na psie kupy, więc trzeba pamiętać o swoich. 



Duża ilość drzew rosnących na wybiegu w słoneczne dni zapewnia psom cień. To duży plus tego miejsca.




Pozdrawiam!

A.

niedziela, 12 czerwca 2016

Wybieg dla psów w Sosnowcu

Sosnowiec. Park Sielecki. Na jego terenie wygrodzony obszar. Można się domyślić, że to wybieg dla psów. W parku nie ma żadnych kierunkowskazów prowadzących do tego miejsca. Na samym wybiegu również nie znajdziemy informacji o przeznaczeniu terenu. Nie ma też regulaminu korzystania z obiektu.



Powierzchnia wybiegu jest bardzo mała. Prowadzi do niego metalowa furtka. Plusem tego miejsca jest ogrodzenie – wysokie i solidnie wykonane. Poza tym dwie ławki dla właścicieli psów i dwa kosze na psie odchody. I na tym kończy się wyposażenie wybiegu.



To miejsce, w którym można bezpiecznie spuścić psa ze smyczy, ale ze względu na niewielką powierzchnię nie ma możliwości, by pupil się wybiegał. Nie polecamy.



Pozdrawiam!

A.

sobota, 4 czerwca 2016

Góry Opawskie z psem

Kolejny raz wybraliśmy się na szlaki Sudetów Wschodnich, które są bardzo przyjazne dla psów. Tym razem zawędrowaliśmy na Biskupią Kopę – najwyższy szczyt w polskiej części Gór Opawskich.


Trasa rozpoczęła się miejscowości Jarnołtówek i prowadziła czerwonym szlakiem. Początkowo na górę wiodła asfaltowa droga, która z czasem zmieniła się w błotnistą ścieżkę. Na szlaku w niektórych miejscach było stromo i kamieniście, ciągle jednak bezpiecznie dla psa. W połowie trasy utrudnienie stanowiła wycinka drzew i zalegające na szlaku gałęzie. Dla psów małych ras mogła to być przeszkoda nie do pokonania.


Na szczycie Biskupiej Kopy znajduje się wieża widokowa. Jednak pies tam wejść nie może. Zakaz został wprowadzony w trosce o bezpieczeństwo czworonogów,  z uwagi na bardzo strome schody.


Na trasie można spotkać sporo leśnych zwierząt. Psa obowiązkowo prowadzimy na smyczy.





Pozdrawiam!

A.

wtorek, 31 maja 2016

Kalenica – szczyt do zdobycia z psem

Jednym z najwyższych szczytów w Górach Sowich jest Kalenica. Jak już wspominaliśmy Sudety są bardzo przyjazne dla czworonogów, więc i na Kalenicę bez problemu można dotrzeć z psem.



Jedną z możliwości zdobycia szczytu jest dotarcie do Schroniska PTTK Zygmuntówka w Jugowie, skąd na Kalenicę prowadzi czerwony szlak. Na szczyt można dotrzeć w godzinę. Trasa jest łagodna, momentami nieco kamienista. Częściowo prowadzi przez rezerwat przyrody „Bukowa Kalenica”.



Psa na szlaku trzymamy na smyczy. Są jednak po drodze takie miejsca, gdzie można odpocząć i psu pozwolić na trochę swobody. Na szczycie Kalenicy znajduje się wieża widokowa. Można na nią wejść z psem. Na górę wieży prowadzą metalowe schody przyjazne dla łap naszego pupila.




Pozdrawiam!

A.

niedziela, 29 maja 2016

Ribon i Brego szukają domu

Ribon i Brego – dwa cudowne psy, które ciągle mają nadzieję, że ktoś je jeszcze pokocha. Poznaliśmy je zupełnie przypadkiem. Panowie przyjechali do Samoobsługowej Psiej Myjni w Gliwicach. Wykąpali się i wyczesali z nadzieją, że z takim nowym, świeżym wyglądem w końcu znajdą dom. Zrobiliśmy im kilka zdjęć, bo też wierzymy, że w końcu trafią na swojego człowieka.


Ribon odkąd tylko pojawił się na świecie nie miał zbyt wiele szczęścia. Od okresu szczenięcego przez kilka lat przebywał w ogródku razem ze swoim ojcem. Czasem wybierali się na dłuższe wyprawy urządzając sobie ucieczki. Tak trafili do schroniska. Ojciec Ribona znalazł dom tymczasowy, a Ribon został w schronisku i nie mógł odnaleźć się w świecie boksów i krat. Źle reagował na inne psy, nie potrafił chodzić na smyczy. Jednak pół roku pracy wolontariuszy zmieniło go nie do poznania. Znalazł dom. Jego szczęście nie trwało zbyt długo. Po 7 miesiącach znów trafił do schroniska, bo ludzie, którzy postanowili go przygarnąć okazali się nieodpowiedzialni. I tak czeka tam do dziś... Telefony milczą i nikt o Ribona nie pyta. Dlaczego? Pewnie dlatego, że nikt nie miał okazji przekonać się o tym, jaki jest. A to pies z zerową agresją, do przytulania i głaskania. Nie szczeka, lubi inne psy i bardzo ładnie chodzi na smyczy. Może zamieszkać w domu, bo nie brudzi i nie niszczy. Ribon ma około ośmiu lat i jest przygotowany do adopcji.





Brego też nie ma ciekawej przeszłości. Został odebrany interwencyjnie, bo jego właściciel trzymał go zamkniętego w komórce przez długi czas. Pomimo warunków w jakich przyszło mu żyć jest bardzo kochanym psem. Potrzebuje kontaktu z człowiekiem – chce się bawić i biegać. Energii mu nie brakuje. Bardzo lubi przytulanie i głaskanie. Spacery to jego żywioł. Ładnie chodzi na smyczy. Ma około pięciu lat i również czeka na nowy, prawdziwy dom.






Ribon i Brego przebywają pod opieką TOZ Fauna w Rudzie Śląskej. Jeśli urzekły Was ich psie pyszczki, to dzwońcie: 791 026 277. 

piątek, 27 maja 2016

Psi Park w Chorzowie Batorym

Kolejny wybieg dla psów w Chorzowie został oddany do użytku. Psi park zlokalizowany jest w dzielnicy Batory przy ul. Czempiela 52. Nie trudno go znaleźć, bo sąsiaduje z Gimnazjum nr 8.



Pierwsze psy testowały nowy obiekt przedwczoraj wieczorem. Prawdziwe wycieczki nacierały wczoraj od rana. Oficjalnego otwarcia nie było, ale za to Freya – owczarek niemiecki, którego właścicielka starała się o budowę tego miejsca, swoim hasaniem zainaugurowała otwarcie. Zaraz potem dołączyła Tija. Wybieg należał do nich! Zwiedziły każdy kąt, pobiegały i przetestowały urządzenia.





Sam obszar nie jest zbyt duży, wiec przy większej ilości psów może być tłoczno i mało komfortowo do biegania. Jest też kilka urządzeń do agility – huśtawka, kładka, koło, slalom i płotki. Dla właścicieli ustawiono trzy ławeczki. Zaraz przy wejściu stoi kosz na psie odchody razem z ekologicznymi torebkami. Jest też tradycyjny kosz na śmieci.




Na wybieg prowadzi solidna furtka.  Brakuje jednak przedsionka do bezpiecznego wprowadzenia psa. Minusem jest też fragment ogrodzenia stanowiący płot z sąsiadującego obiektu. Są w nim duże odległości pomiędzy przęsłami, do których pies może włożyć głowę i utknąć.  Jak na każdym wybiegu przy wejściu znaleźć można regulamin korzystania z psiego parku. Miejsce powstało dzięki inicjatywie mieszkańców.





Pozdrawiam!

A.