sobota, 23 lipca 2016

Ruchome wydmy z psem

Jednym z ciekawszych miejsc w okolicach Łeby są ruchome wydmy. Leżą na terenie Słowińskiego Parku Narodowego pomiędzy jeziorem Łebsko a morzem. Unikalną atrakcję turystyczną można zwiedzić… z psem!



Do ruchomych wydm najlepiej dojechać od strony miejscowości Rąbka. Na dużym parkingu można zostawić samochód i zadecydować w jaki sposób dotrze się celu wycieczki. Możliwości jest kilka. Trasę można pokonać pieszo, wypożyczyć rower lub zdecydować się na kurs meleksem. Wszystkie opcje dostępne są z psem. Zgodnie z regulaminem Słowińskiego Parku Narodowego psa na jego teren można wprowadzić wyłącznie na smyczy i tylko na szlaki turystyczne położone poza plażą.


Zdecydowaliśmy, że do ruchomych wydm dotrzemy pieszo. Tija potrzebuje ruchu, więc spacer był idealny. Trasa piesza prowadzi przez las, specjalną ścieżką przygotowaną pod spacerujących turystów. Liczy nieco ponad 5 kilometrów. Dla psa jest do pokonania bez problemu. Nawierzchnia przyjazna dla psich łap, a drzewa gwarantują cień. Na całej trasie rozstawione są liczne kosze na śmieci, do których można wrzucić również psie odchody.


Na wydmach pomimo pełnego słońca pies czuje się doskonale. Trzeba tylko pamiętać o wodzie i regularnym schładzaniu psa. Za wejście na teren Słowińskiego Parku Narodowego pobierana jest opłata, ale nie dotyczy ona czworonogów.







Pozdrawiam!

A.

wtorek, 19 lipca 2016

Rozruszane 4 łapy!

Na wypad z psem… do Schroniska dla Zwierząt w Gliwicach. Dość nietypowo, bo nasz pies został w domu, a my poszliśmy wyprowadzić na spacer podopiecznych azylu. Razem z nami przez zielone tereny w Sośnicy maszerował Rudy oraz Wiki i Czarna. 


Przesympatyczne psiaki, które czekają na nowe domy.  Pieski przygotowane są do adopcji. Szukają swojego człowieka – takiego na dobre i na złe. Ładnie chodzą na smyczy, nie ciągną i są pozytywnie nastawione do innych psów.




Dzisiejszy spacer odbyliśmy w ramach akcji „Rozruszaj 4 łapy!” organizowanej przez Wyższą Szkołę Bezpieczeństwa w Gliwicach. Pracownicy uczelni i chętni studenci w każdy wtorek od godz. 11.00 spacerują z czworonogami z gliwickiego Schroniska. Spacery odbywają się co tydzień, od kwietnia tego roku i trwają około godziny.




Godzina spaceru dla piesków siedzących w boksach to bardzo dużo. Realizując naszą akcję dajemy podopiecznym azylu coś, czego kupić nie można czyli nasz czas! – opowiada Natalia Ulanowicz, specjalista ds. studenckich karier i praktyk Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa w Gliwicach, która koordynowała dzisiejsze spotkanie.


Każdy, kto chce może dołączyć do wtorkowych spacerów. Im więcej osób weźmie w nich udział, tym więcej piesków wyjdzie na spacer. Zachęcamy!

KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI:
Schronisko dla Zwierząt w Gliwicach, ul. Wschodnia 56
tel. 32/305 09 43

Pozdrawiam,

A.

niedziela, 17 lipca 2016

Plaża, dzika plaża...

W okolicach Łeby można znaleźć dzikie plaże. Nawet w szczycie sezonu trudno tam spotkać turystę, a jeśli już trafi się na plażowicza, to z psem. Pupile mogą wtedy swobodnie pobiegać. Morze i piach to prawdziwy raj dla psów, które kochają wodę!


Zobaczcie:












Pozdrawiam,

A.


środa, 13 lipca 2016

Plaża dla psów w Łebie

Od ubiegłego roku Łeba znana jest właścicielom czworonogów z plaży dla psów. Przetestowaliśmy to miejsce. Do psiej plaży najlepiej dotrzeć od strony ul. Jachtowej lub Turystycznej. Spacery z psami dozwolone są na odcinku 300 metrów.


Miejsce jest wyraźnie oznakowane, a mimo to w szczycie sezonu zamiast od wypoczywających i ich psów, roi się tam od turystów bez czworonogów.


W strefie dla pupili zgodnie z regulaminem psa trzeba trzymać na smyczy i w kagańcu. O ile z pierwszym punktem można się zgodzić, o tyle drugi był dla nas nie do przyjęcia. Szczególnie w ciepły i słoneczny dzień. 


Tutaj złamaliśmy tę zasadę i pies przebywał na plaży bez kagańca. Psa trzymaliśmy na linie, by mógł czuć się swobodnie, ale jednocześnie nie przeszkadzał innym wypoczywającym. Pies korzystał z plaży i z wody. Ciągle jednak nie było tak, jak się tego spodziewaliśmy.




Na psiej plaży brakuje koszy. Specjalnych, na psie odchody, nie udało nam się dostrzec. Tradycyjne kosze na śmieci są, ale zlokalizowane w dość dalekiej odległości od siebie. To kolejny i spory minus tego miejsca. Małym komfortem jest paradowanie przez pół plaży pomiędzy wypoczywającymi z workiem i psią kupą. Plaża dla psów w Łebie jest mocno przereklamowana i zdecydowanie nie warto tam jechać.

Pozdrawiam!

A. 

niedziela, 3 lipca 2016

Wybieg dla psów w Parku Środula

Park Środula w Sosnowcu jest przyjazny dla psów, a dodatkowo wyposażony w psi wybieg. Można do niego dojechać np. od strony ul. Małe Zagórze.


Na wybieg prowadzi jedno wejście. Przy furtce można zapoznać się z regulaminem. Zgodnie z nim psy przebywające na wybiegu muszą mieć założony kaganiec. Wyjątek jeżeli na terenie wybiegu przebywa tylko jeden pies. Całość ogrodzona jest wysokim i solidnym płotem. 


Obszar wybiegu jest dość spory i pies może swobodnie biegać czy aportować.  Znacznie gorzej z wyposażeniem. Znajdują się tam tylko dwie ławki, dwa kosze na psie odchody i jeden tradycyjny kosz na śmieci. Brakuje torebek na psie kupy, więc trzeba pamiętać o swoich. 



Duża ilość drzew rosnących na wybiegu w słoneczne dni zapewnia psom cień. To duży plus tego miejsca.




Pozdrawiam!

A.

niedziela, 12 czerwca 2016

Wybieg dla psów w Sosnowcu

Sosnowiec. Park Sielecki. Na jego terenie wygrodzony obszar. Można się domyślić, że to wybieg dla psów. W parku nie ma żadnych kierunkowskazów prowadzących do tego miejsca. Na samym wybiegu również nie znajdziemy informacji o przeznaczeniu terenu. Nie ma też regulaminu korzystania z obiektu.



Powierzchnia wybiegu jest bardzo mała. Prowadzi do niego metalowa furtka. Plusem tego miejsca jest ogrodzenie – wysokie i solidnie wykonane. Poza tym dwie ławki dla właścicieli psów i dwa kosze na psie odchody. I na tym kończy się wyposażenie wybiegu.



To miejsce, w którym można bezpiecznie spuścić psa ze smyczy, ale ze względu na niewielką powierzchnię nie ma możliwości, by pupil się wybiegał. Nie polecamy.



Pozdrawiam!

A.

sobota, 4 czerwca 2016

Góry Opawskie z psem

Kolejny raz wybraliśmy się na szlaki Sudetów Wschodnich, które są bardzo przyjazne dla psów. Tym razem zawędrowaliśmy na Biskupią Kopę – najwyższy szczyt w polskiej części Gór Opawskich.


Trasa rozpoczęła się miejscowości Jarnołtówek i prowadziła czerwonym szlakiem. Początkowo na górę wiodła asfaltowa droga, która z czasem zmieniła się w błotnistą ścieżkę. Na szlaku w niektórych miejscach było stromo i kamieniście, ciągle jednak bezpiecznie dla psa. W połowie trasy utrudnienie stanowiła wycinka drzew i zalegające na szlaku gałęzie. Dla psów małych ras mogła to być przeszkoda nie do pokonania.


Na szczycie Biskupiej Kopy znajduje się wieża widokowa. Jednak pies tam wejść nie może. Zakaz został wprowadzony w trosce o bezpieczeństwo czworonogów,  z uwagi na bardzo strome schody.


Na trasie można spotkać sporo leśnych zwierząt. Psa obowiązkowo prowadzimy na smyczy.





Pozdrawiam!

A.